Tablica zleceń:
1. W przyszłym tygodniu postaram się utworzyć zakładkę "One Shot's" w której to będą się pojawiać historie naszych bohaterów. Opisywać je będę z perspektywy innych bohaterów a nie jak dotychczas tylko i wyłącznie Poisoner'a.
2. Również w przyszłym tygodniu powinien się pokazać we wspomnianej wyżej zakładce pierwszy one shot pt."Niewolnik".
3. Rozdział jest bardzo, ale to bardzo krótki, gdyż w nadchodzącym tygodniu nie będę mieć dostępu do laptopa, a jednak chciałam abyście go otrzymali.
4. Dziękuje wszystkim czytelnikom za cierpliwość do mnie ^^"
- Jeżeli cię teraz puszczę...zdążę jeszcze przeskoczyć - mówiłem śmiertelnie poważnie.
Czułem, że ziemia drży pod ciężkimi kopytami pędzącego na nas minotaura. Falcon patrzyła na mnie błagalnie mocniej ściskając moją rękę. Ryk bestii mówił mnie, że czas się kończy.
- Wciągaj ją i skaczcie!
Opuściłem dziewczynę trochę niżej, niewiele brakowało jej do paniki. Jeszcze mocniej mnie ścisnęła i oparła nogę o ścianę próbując się wspiąć.
- To nie jest zabawne idioto! Nie żartuj w takim momencie! - Rat była chyba coraz mniej pewna.
- O-on...nie żartuje...
- Punkt dla ciebie za spostrzegawczość - mój głos wyrażał obojętność, która musiała dotknąć dziewczyny.
- C-co więc za-zamierzasz zrobić? - brązowowłosa upadła na kolana jakby nie wierząc w moje słowa i zamiary.
Obejrzałem się za siebie. Nie było już ratunku, nawet dla mnie, stwór był zdecydowanie zbyt blisko.
- Co chcesz zrobić?
Uśmiechnąłem się prawdopodobnie jak szaleniec a moje oczy błysnęły niebezpiecznie. Spojrzałem na blondynkę:
- Coś głupiego - powiedziawszy to skoczyłem do otchłani, ciągle mocno trzymając dłoń Falcon.
Podczas spadania starałem się obrócić tak by moje plecy były skierowane w dół. Gdy już mi się udało przyciągnąłem do siebie dziewczynę. Jej plecy oparły się o moją klatkę piersiową, a ja objąłem ją ramionami.
- Co ty-!
- Gha! - w tym momencie wleciałem na deski, które złamały się pod wpływem naszego ciężaru.
Po kolejnych pięciu sekundach lotu spadłem na twardą posadzkę i wręcz zawyłem z bólu. Tył głowy pulsował tępym bólem a oczy zaszły mi mgłą. Jedyne co poczułem w tej chwili oprócz tego niesamowitego cierpienia to ciało Falcon, które wyślizgnęło się z moich objęć. Ból był tak silny, że przyćmiewał wszystkie inne odczucia. Przewróciłem się na brzuch i przeczołgałem pod jedną z cel po czym spróbowałem podciągnąć się na kratach i wstać. Zanim to zrobiłem popatrzyłem w głąb korytarza jednak moje ciało odmawiało mi posłuszeństwa i widziałem tylko ciemność, a raczej...czerwień? W tym momencie nie mogłem się skupić zbytnio na myśleniu przez niewyobrażalny ból, który przeszył moją lewą nogę i powalił mnie znów na ziemię. Wydawało mi się, że krzyczę ale nawet tego nie byłem pewien. Resztkami sił próbowałem wstać, gdy zostałem powalony mocnym uderzeniem w głowę.
BOŻESZCZU NIEBIESKI BIEDNY POISONER ;__________; Czemu nie masz dostępu do laptopa, czemu. Ja chce wiedzieć co kurde bolek dalej, zaraz umre... ;-; Boski - tyle na remat. Tytuł One Shot'a jest również boski, ale dlaczego ja w nim widzę podtekst erotyczny... X'DD Dobra, nie mogę się doczekać i tego i kolejnego cudnego rozdziału. Kocham to. *>*
OdpowiedzUsuń